W Świdwinie referendum odwoławcze odbędzie się 22 stycznia 2017 r.

  • W Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego 20 grudnia 2016 r. opublikowane zostało postanowienie Komisarza Wyborczego w Koszalinie o przeprowadzeniu referendum odwoławczego w Świdwinie.
  • Referendum ma odbyć się 22 stycznia 2017 r.
  • W dniu głosowanie mieszkańcy mają odpowiedzieć na pytania dotyczące przyszłości  Burmistrza Jana Owsiaka oraz Rady Miasta Świdwina.

W Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego 20 grudnia 2016 r. Komisarz Wyborczy w Koszalinie opublikował postanowienie z dnia 14 grudnia 2016 r. o przeprowadzeniu referendum w Świdwinie (zachodniopomorskie). Referendum ma odbyć się 22 stycznia 2017 r. W głosowaniu mieszkańcy wypowiedzą się na temat przyszłości Burmistrza Jana Owsiaka oraz Rady Miasta Świdwina.

Pytania

W treści postanowienia z 14 grudnia 2016 r. Komisarz Wyborczy w Koszalinie ustalił treść pytań jaka zostanie zadana mieszkańcom. W dniu głosowania mieszkańcy odpowiedzą na dwa pytania: „Czy jest Pani/Pan za odwołaniem Burmistrza Świdwina Jana Owsiaka przed upływem kadencji?” i „Czy jest Pani/Pan za odwołaniem Rady Miasta Świdwin przed upływem kadencji?”.

Nakładki Braille’a i kalendarz referendalny

Oprócz pytań Komisarz Wyborczy określił wzór nakładek na karty do głosowania w alfabecie Braille’a oraz wskazał kalendarz czynności związanych z przeprowadzeniem referendum. Zgodnie z nim do 23 grudnia  2016 r. nastąpi powołanie Miejskiej Komisji ds. Referendum w Świdwinie. Z kolei powołanie przez Komisarza Wyborczego obwodowych komisji ds. referendum, sporządzenie spisów osób uprawnionych do udziału w referendum oraz zgłoszenie Burmistrzowi Świdwina przez osoby niepełnosprawne zamiaru głosowania korespondencyjnego, w tym przy użyciu nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille’a musi nastąpić do 1 stycznia 2017 r. Kampania referendalna zakończy się o północy 20 stycznia 2017 r. Samo głosowanie przeprowadzone zostanie 22 stycznia 2017 r. od godziny 7.00 do 21.00.

Komisarz wyborczy w Koszalinie nie chciał referendum

Początkowo Komisarz Wyborczy w Koszalinie odmówił mieszkańcom rozpisania referendum. Z treści postanowienia z 21 września 2016 r. wynikało, że z 1425 zebranych podpisów 231 zostało uznanych za nieprawidłowe. Tym samym Komisarz Wyborczy za prawidłowe uznał 1194 podpisy. Minimum, jakie powinien zebrać inicjator zostało określone na poziomie 1239 podpisów. Według Komisarza Wyborczego inicjatorzy referendum zebrali 45 podpisów za mało, żeby można ogłosić referendum. Komisarz Wyborczy uznał, że drugim powodem jaki leży na przeszkodzie organizacji referendum jest brak poinformowania mieszkańców o referendum.

Decyzja Komisarza Wyborczego w Koszalinie z 21 września 2016 r. była przedmiotem analizy Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie. Sąd uznał, że odrzucenie wniosku mieszkańców o przeprowadzenie referendum w Świdwinie było błędem. Skład orzekający stwierdził, że 130 podpisów, które zakwestionował Komisarz Wyborczy w Koszalinie było złożonych prawidłowo. Od wyroku WSA w Szczecinie Komisarz już się nie odwoływał. To z kolei doprowadziło do uprawomocnienia się decyzji sądu i otworzyło drogę do rozpisania referendum.

Historia referendum

Formalnie inicjatywa referendalna w sprawie odwołania burmistrza Miasta Świdwin Jana Owsiaka i Rady Miejskiej w Świdwinie rozpoczęła się 27 czerwca 2016 r. kiedy to pełnomocnik inicjatora referendum Mirosław Mazur złożył do Burmistrza Świdwina powiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum odwoławczego. Taki sam dokument trafił do Komisarza Wyborczego w Koszalinie. W ciągu następnych dwóch miesięcy inicjatorzy referendum zbierali podpisy mieszkańców popierających pomysł referendów. Ostatecznie 23 sierpnia 2016 r. Komisarzowi Wyborczemu w Koszalinie został dostarczony wniosek o przeprowadzenie referendum zawierający podpisy mieszkańców popierających pomysł referendum.

Powody referendum

Z materiałów jakie były rozpowszechniane w trakcie zbierania podpisów mieszkańców wynika, że lista zarzutów kierowana pod adresem władz Świdwina jest długa. I tak inicjatorzy zarzucają burmistrzowi Owsiakowi między innymi:

  • naruszenia przepisów prawa przy sprzedaży miejskich nieruchomości, prowadzeniu postępowań przetargowych na miejskie inwestycje oraz prowadzeniu finansów miasta;
  • brak konkursów na stanowiska kierownicze w mieście;
  • nepotyzm i „kolesiostwo” przy zatrudnianiu pracowników;
  • brak strategii rozwoju miasta;
  • zadłużanie miasta.

Równie stanowcze zarzuty kierowane są pod adresem Rady Miejskiej:

  • brak kontroli i nadzoru nad działaniami burmistrza;
  • podwyższenie wynagrodzenia dla burmistrza przy słabej kondycji finansowej miasta;
  • utratę zaufania społecznego.

Z przedstawionymi zarzutami nie zgadza się burmistrz Jan Owsiak, który uważa je za nieprawdziwe. Samych inicjatorów burmistrz krytykuje za to, że w rzeczywistości ich inicjatywa uderza nie tyle w jego dobre imię ale w samo miasto.

Najważniejsza będzie frekwencja

Podczas głosowania 22 stycznia 2017 r. najważniejsze dla inicjatorów referendum będzie uzyskanie wymaganej prawem frekwencji. Zgodnie z przepisami ustawy o referendum lokalnym głosowanie w sprawie odwołania władz miejskich jest ważne jeśli do urn pójdzie przynajmniej 3/5 osób, które brały udział w wyborach danego organu.

W 2014 r. wybory na burmistrza Świdwina rozstrzygnęły się w I turze. Jan Owsiak (popierany przez Komitet Wyborczy Wyborców Świdwin Razem) pokonał wtedy Mirosława Majkę (Komitet Wyborczy Wyborców Mirosława Majki) uzyskując blisko 70% poparcia. Z 12534 uprawnionych do urn poszło 5 468 co dało frekwencję na poziomie 43,63%. Żeby referendum w sprawie odwołania Burmistrza było ważne zagłosować musi przynajmniej 3281 uprawnionych mieszkańców (około 26,18%).

Jeśli chodzi o Radę Miejska to w wyborach w 2014 r. na 12534 uprawnionych mieszkańców zagłosowało 5460 osób, co dało frekwencję 43,56%. Żeby planowane referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej było ważne zagłosować musi przynajmniej 3276 osób, co jest równoznaczne z frekwencją na poziomie 26,14%.

Statystyki

Patrząc na wyniki referendów odwoławczych w tej kadencji można powiedzieć, że przed inicjatorami głosowania stoi trudne zadanie. Dotychczas w kadencji 2014 – 2018 przeprowadzono 33 próby odwołania władz. Tylko trzy spośród nich okazały się ważne. Było to w głosowaniach w Chrzanowie (małopolskie, 13 grudnia 2015 r.), Trzebiatowie (zachodniopomorskie, 28 lutego 2016 r.) i Sulmierzycach (wielkopolskie, 6 marca 2016 r.).

Na terenie Pomorza Zachodniego oprócz referendum w Trzebiatowie przeprowadzono jeszcze trzy inne głosowania odwoławcze: w Tychowie (10 kwietnia 2016 r.), Płotach (2 października 2016 r.) i Dobrzanach (6 listopada 2016 r.). Inicjatywy te jednak zakończyły się niepowodzeniem z powodu niskiej frekwencji.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *