W Nowym Miasteczku walczą w sądzie o referendum odwoławcze

Procedura referendalna ma swoje newralgiczne punkty. Jednym z takich etapów z całą pewnością jest weryfikacja podpisów mieszkańców popierających inicjatywę referendalną. W przypadku referendów lokalnych w sprawie odwołania organów gminy weryfikacji tej dokonują komisarze wyborczy. Ostatnie tygodnie pokazują, że trudno wskazać ile podpisów poparcia powinien zebrać inicjator ponad ustawowe minimum aby być przekonanym, że jego wniosek nie będzie odrzucony. Problem sposobu weryfikacji podpisów pod wnioskiem referendalnym dobrze obrazuje inicjatywa referendalna z Nowego Miasteczka (lubuskie).

Historia inicjatywy

Działania inicjatora referendum rozpoczęły się jeszcze w grudniu 2015 r. W dniu 17 grudnia 2015 r. pełnomocnik inicjatora referendum powiadomił Burmistrza Gminy i Miasta Nowe Miasteczko o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Burmistrza Gminy i Miasta Nowe Miasteczko przed upływem kadencji. Tego samego dnia powiadomienie trafiło również do Komisarza Wyborczego w Zielonej Górze. W dniu 12 lutego 2016 r. pełnomocnik inicjatora referendum złożył Komisarzowi Wyborczemu wniosek w sprawie odwołania Burmistrza Gminy i Miasta Nowe Miasteczko, do którego załączone były karty z podpisami mieszkańców popierających inicjatywę. Ostatecznie dniu 7 marca 2016 r. Komisarz Wyborczy w Zielonej Górze wydał postanowienie o odrzuceniu wniosku w sprawie przeprowadzenia referendum gminnego.

Powody odrzucenia wniosku mieszkańców

Z treści postanowienia Komisarza Wyborczego w Zielonej Górze z dnia 7 marca 2016 r. wynika, że inicjator referendum powinien uzyskać podpisy 439 mieszkańców popierających referendum. Tymczasem do Komisarza zostały złożone 543 podpisy. Po weryfikacji okazało się jednak, że 244 podpisy zostały zakwestionowane. Według stanowiska Komisarza prawidłowych podpisów było 299 co oznaczało, że inicjatorowi zabrakło 140 podpisów.

Mieszkańcy nie znają nazwy swojej miejscowości

Szczegółowa analiza powodów odrzucenia części podpisów może budzić uzasadnione wątpliwości. Komisarz Wyborczy odrzuciła aż 205 podpisów wskazując, że w tych przypadkach wadliwie określono nazwę miejscowości Nowe Miasteczko poprzez użycie skrótu nazwy nie pozostającego w powszechnym użyciu. Według Komisarza nieprawidłowości dotyczyły:

  • 140 podpisów ze skrótem nazwy „N. Miasteczko”;
  • 12 podpisów ze skrótem nazwy „Nowe Miast.”;
  • 3 podpisy ze skrótem nazwy „N. Miastecz.”;
  • 50 podpisów ze skrótem nazwy „N. Miast.”.

Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że Komisarz Wyborczy odrzucając wskazaną grupę podpisów postąpił zbyt rygorystycznie. Z drugiej strony dziwi fakt, że aż 140 osób używa skrótu N. Miasteczko a Komisarz twierdzi, że nie jest to skrót pozostający w powszechnym użyciu.

Inicjator zaskarżył postanowienie do sądu

Inicjator referendum odwoławczego w Nowym Miasteczku nie zgodził się z argumentami Komisarza Wyborczego. Postanowienie zostało zaskarżone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim. Pierwsza rozprawa się nie odbyła z powodu braku powiadomienia wszystkich uprawnionych osób. Drugi termin został wyznaczony na 2 czerwca 2016 r.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *