Ponad rok po referendum w Jarocinie. Wywiad z Piotrem Niewiada. Część I

Ponad rok temu 29 listopada 2015 r. odbyło się referendum odwoławcze w Jarocinie (wielkopolskie). Było to pierwsze referendum w kadencji 2014-2018. W głosowaniu mieszkańcy decydowali o losach burmistrza Adama Pawlickiego oraz rady miejskiej. Ostatecznie referendum zostało uznane za nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.

O przemyślenia dotyczące Jarocińskiego referendum zapytaliśmy Piotra Niewiada – inicjatora referendum w Jarocinie. Poniżej prezentujemy pierwszą część wywiadu.

Jak Pan wspomina inicjatywę referendalną w Jarocinie, zwłaszcza w kontekście opinii mieszkańców na temat pomysłu głosowania?

Piotr Niewiada: Bardzo często mieszkańcy wracają do referendum, opisują i przypominają całe wydarzenie. Często żałują, że nie poszli na głosowanie i dali się zaczarować na piękne obietnice. Dziś wychodzi brutalna prawda. Ja sam na temat referendum mam bardzo miłe wspomnienia. Dzięki niemu poznałem wielu wspaniałych ludzi ale też osobiście przeszedłem gminę i rozmawiałem z mieszkańcami. To ogromne doświadczenie, które może zaprocentować na dalszą współpracę z mieszkańcami. To właśnie o współpracy z mieszkańcami obecna władza w naszym mieście często zapomina. Współpraca i dialog powinna być na sztandarach każdego samorządowca.

Co było powodem przystąpienia do akcji referendalnej?

Piotr Niewiada: Powodów było wiele lecz ogniwem zapalnym były pomysły na przekształcenie placówek oświatowych na niepubliczne. Było to robione szybkim tempem i hurtowo, co mogło wzbudzać niepokój zarówno u rodziców dzieci jak i grona pedagogicznego. Grupa referendalna to w znaczącej części byli właśnie rodzice, którzy nigdy wcześniej nie zajmowali się polityką. Niestety całkowity brak dialogu jaki był widoczny na spotkaniach otwartych władzy z rodzicami i nauczycielami doprowadził do eskalacji problemu i co było jego następstwem referendum. Referendum w naszym mieście nie było wymysłem opozycji – jak sugeruje burmistrz lecz narzędziem zwykłych obywateli, którzy próbowali przedstawić swoją propozycje na zmiany w oświacie i zostali zignorowani.

Dlaczego nie udało się osiągnąć minimalnej frekwencji, która dawałaby ważność referendum?

Piotr Niewiada: Problemu frekwencji nie należy szukać w braku zainteresowania lokalną polityką przez mieszkańców. To zainteresowanie jest jak na nasze warunki bardzo wysokie. Problem znowu powstał z inicjatywy burmistrza Adama Pawlickiego, który tak bardzo obawiał się wyniku referendum, że namawiał ludzi do pozostania w domach. Prowadził kampanię antydemokratyczną a nawet sugerował, że zostanie zainstalowany monitoring w celu polepszenia bezpieczeństwa przy lokalach wyborczych. Ja to odbieram jako próbę zastraszania. Zresztą obecna władza Jarocina to też jeden z większych pracodawców w naszym regionie więc obawa, że ktoś straci stanowisko gdy wybierze się do urny wyborczej była uzasadniona.

Czy mimo tego, że referendum nie było ważne można wskazać pozytywne aspekty przeprowadzenia głosowania?

Piotr Niewiada: Pozytywnym aspektem był kontakt z mieszkańcami, o których władza przypomina sobie tylko wtedy gdy potrzebne są ich głosy podczas wyborów. Podczas spotkań z mieszkańcami usłyszeliśmy jakie są ich bolączki, co im jest potrzebne do normalnego funkcjonowania w naszej gminie. Wbrew pozorom nie są to tylko festyny i dożynki, które władza tak bardzo sobie upodobała w celu kreowania siebie na dobrego włodarza. Kontakt, rozmowa i dialog to słowa zapomniane przez radnych, którzy też bardzo obawiali się oceny mieszkańców podczas referendum. Pozytywnym aspektem dla mnie osobiście było poznanie ludzi, którzy poświęcili swój czas oraz pieniądze aby zrobić coś dla mieszkańców. Nie robili tego dla diety bądź dzięki niej ale dla dobra innych. To wspaniali społecznicy, którzy politykę znali tylko z gazet i telewizji a jednak zdołali doprowadzić do bardzo ważnego wydarzenia w dziejach naszego miasta jakim było referendum.

 

(red): Drugą część wywiadu z Panem Piotrem Niewiada opublikujemy w najbliższym czasie.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *