Oficjalnie: w Dobrczu wójt zostaje a rada odwołana

 

  • Wczoraj w Dobrczu (kujawsko-pomorskie) mieszkańcy głosowali w referendum lokalnym. W plebiscycie decydowano o losach wójta Krzysztofa Szali i rady gminy.
  • Z oficjalnych protokołów z głosowania opublikowanych przez Komisarza Wyborczego w Bydgoszczy wynika, że mieszkańcy odwołali radę gminy. Jednocześnie zabrakło frekwencji żeby odwołać wójta Szalę.
  • Odwołanie rady gminy powoduje, że w Dobrczu Premier Beata Szydło powoła komisarza, który będzie pełnił funkcję rady. Jednocześnie rozpisane będą nowe wybory do rady gminy.

W niedzielę mieszkańcy Gminy Dobrcz brali udział w referendum odwoławczym. Na kartach do głosowania mogli odpowiadać na dwa pytania: „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Krzysztofa Franciszka Szali Wójta Gminy Dobrcz przed upływem kadencji?” i „Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Rady Gminy Dobrcz przed upływem kadencji?” Głosowanie przeprowadzone było w 9 komisjach wyborczych.

Wyniki referendum – wójt zostaje, rada aut

Po zliczeniu danych z wszystkich obwodowych komisji okazało się, że w głosowaniu w sprawie odwołania wójta na 8735 uprawnionych wzięło udział 1947 osób. Dało to frekwencję na poziomie 22,28%. Żeby głosowanie było ważne w referendum musiało zagłosować 2093 osoby. Jak widać ten warunek nie został spełniony. Komisja licząca głosy uznała, że głosowanie dotyczące wójta Szali jest nieważne i tym samym Wójt zachował swoje stanowisko. Mimo tego wójt nie powinien być zadowolony z wyników. Na 1911 ważnych głosów aż 1839 osób (96,23%) chciało odwołać wójta ze stanowiska.

Po podliczeniu głosów w sprawie odwołania rady komisja referendalna uznała, że na 8737 uprawnionych w lokalach wyborczych pojawiło się 1946 osób. Dało to frekwencje na poziomie 22,27%. Na 1900 ważnych głosów 1737 mieszkańców (91,42%) chciała odwołania rady. Wynik ten okazał się wiążący, ponieważ żeby głosowanie w sprawie odwołania rady było ważne do urn musiało pójść przynajmniej 1665 osób. Warunek ten został spełniony.

Zadecydowała frekwencja, ale z 2014 r.

Sytuacja, w której w referendum lokalnym jeden z organów zostaje odwołany a drugi nie zdarza się bardzo rzadko. Ogólna zasada z ustawy o referendum lokalnym mówi, że referendum w sprawie odwołania organu jest ważne jeśli do urn pójdzie przynajmniej 3/5 osób, które prały udział wyborze odwoływanego organu. Ta właśnie zasada spowodowała, że w Gminie Dobrcz wójt zachował stanowisko a rada została odwołana.

W 2014 r. w wyborach samorządowych w wyborze wójta wzięło udział 3488 osób. Tym samym żeby niedzielne głosowanie było ważne zagłosować musiało przynajmniej 2093 osób (3/5 z 3488). Z uwagi, że w głosowaniu wzięło udział 1947 osób warunek ważności nie został spełniony. Do ważności głosowania w sprawie odwołania wójta zabrakło 147 głosów.

Inaczej sytuacja wyglądała w przypadku Rady Gminy w Dobrczu. W 2014 r. w wyborach samorządowych do rady wzięło odział 2775 osób. Tym samym żeby wczorajsze głosowanie było ważne zagłosować musiało przynajmniej 1665 osób (3/5 z 2775). Z uwagi, że w głosowaniu wzięło udział 1946 osób warunek ważności został spełniony.

Co będzie dalej?

Po pierwsze, gminna komisja do spraw referendum w Dobrczu musi przesłać protokoły z głosowania do Komisarza Wyborczego w Bydgoszczy i do Wojewody w Bydgoszczy. Wojewoda po otrzymaniu protokołów niezwłocznie ogłosi wyniki referendum w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym. W tym momencie Rada Gminy Dobrcz zakończy swoją działalność.

Na początek komisarz a później nowe wybory

Odwołanie Rady Gminy będzie skutkować tym, że Prezes Rady Ministrów Beata Szydło będzie musiała wyznaczyć osobę, która zacznie pełnić funkcję rady. Potocznie taką osobę nazywa się komisarzem. Jednocześnie Premier rozpisze nowe wybory do Rady Gminy w Dobrczu. Powinny się one odbyć w ciągu kolejnych 90 dni.

 

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *