O referendum w Raciborzu zdecyduje Wojewódzki Sąd Administracyjny

Inicjatorzy referendum lokalnego w sprawie odwołania Prezydenta Raciborza przed upływem kadencji zdecydowali się na walkę o przeprowadzenie głosowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Decyzja inicjatorów związana była z postanowieniem Komisarza Wyborczego w Katowicach z dnia 10 maja 2016 r., w którym odrzucono wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania Prezydenta Raciborza.

Inicjatywa referendalna wystartowała w połowie lutego

Inicjatywa referendalna w Raciborzu wystartowała 17 lutego 2016 r. W tym dniu inicjator referendum powiadomił Prezydenta Miasta Racibórz o zamiarze wystąpienia  z inicjatywą przeprowadzenia referendum gminnego w sprawie odwołania Prezydenta Miasta Racibórz przed upływem kadencji. Tego samego dnia powiadomienie trafiło również do Komisarza Wyborczego w Katowicach. Po 60 dniach zbierania podpisów, w dniu 15 kwietnia 2016 r. pełnomocnik inicjatora referendum złożył Komisarzowi Wyborczemu w Katowicach wniosek w sprawie przeprowadzenia referendum.

Dlaczego Komisarz odrzucił wniosek o przeprowadzenie referendum?

Z treści postanowienia z dnia 10 maja 2016 r. wynika, że powodem odrzucenia wniosku o przeprowadzenie referendum była zbyt mała liczba prawidłowych podpisów mieszkańców popierających inicjatywę przeprowadzenia referendum odwoławczego. Komisarz ustalił, że ze złożonych przez inicjatora 4776 podpisów 881 nie spełniało wymogów ustawy; 3895 podpisów zostało uznane za prawidłowe. Według Komisarza inicjatorowi nie udało się zebrać 4328 prawidłowych podpisów, które gwarantowały pozytywną decyzję w sprawie przeprowadzenia referendum.

Na czym polega problem

Osoby, które kiedykolwiek uczestniczyły w zbieraniu poparcia mieszkańców wiedzą jak jest to trudne zadanie. W dzisiejszych czasach ludzie w sposób nieufny podchodzą do każdego udostępnienia swoich danych, nawet jeśli odbywa się to w ramach procedury konstytucyjnego prawa do referendum. Nie jest również tajemnicą, że mieszkańcy mimo, że zgadzają się z pomysłem przeprowadzenia referendum to zwyczajnie boją się poprzeć jego przeprowadzenie w obawie przed reperkusjami ze strony organów, które maja być odwoływane. Aktualnie obowiązujące przepisy eliminują wskazane powyżej ryzyka, ale obywatele nie mają o tym wiedzy.

Problem nr 2

Zadania stojącego przed inicjatorem nie ułatwia stosunek komisarzy wyborczych weryfikujących poprawność złożonych podpisów. Błędną praktyką komisarzy jest to, że każdą wątpliwość czy nieprawidłowość w danych osoby podpisującej wniosek traktują jako okoliczność dyskwalifikującą prawidłowość podpisu. To, że jest to złe podejście wielokrotnie potwierdzały sądy. W jednym z postanowień Sąd Najwyższy wypowiedział się przeciwko nadmiernemu rygoryzmowi przy sprawdzaniu danych osobowych wyborcy uznając, że chodzi nie o to, aby osoba weryfikująca odręczne wpisy w wykazie poznała wyłącznie na ich podstawie imię, nazwisko i adres wyborcy udzielającego poparcia, lecz o to, aby ta osoba mogła sprawdzić czy nie ma istotnych sprzeczności między danymi wynikającymi ze spisu wyborców a danymi wskazanymi we wpisie do wykazu poparcia.

Niestety rygorystyczne sprawdzanie podpisów mieszkańców staje się zasadą. Widać to choćby na przykładzie tegorocznych decyzji komisarzy wyborczych w sprawie referendów w Gniewie (pomorskie) czy Nowym Miasteczku (lubuskie). W pierwszym z tych miast inicjatorzy referendum udowodnili już swoje racje przed sądem.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *