O czym nie mówi PiS broniąc daty wyborów prezydenckich?

 

  • Partie opozycyjne apelują aby w aktualnej sytuacji zagrożenia epidemiologicznego przełożyć wybory prezydenckie.
  • PiS argumentuje, że majowe głosowanie może się odbyć. Dowodem na to mają być przeprowadzane w Polsce wybory uzupełniające i przedterminowe.
  • W oficjalnych komunikatach nie wskazuje się jednak, że na terenie kraju wstrzymuje się referenda odwoławcze.

Zagrożenie epidemią wywołaną wirusem SARS-CoV-2 rośnie. Kolejne decyzje rządu Prawa i Sprawiedliwości to potwierdzają. Na początku był stan zagrożenia epidemiologicznego a od 20 marca mamy stan epidemii. Dodatkowo w rozporządzeniu o stanie epidemii od 25 marca wprowadzono kolejne restrykcje. Wszystko po to żeby ograniczyć skalę ewentualnych zachorowań.

Jednocześnie politycy największych partii opozycyjnych nawołują do zmiany terminu wyborów prezydenckich zaplanowanych na 10 maja. Rząd nie widzi takiej potrzeby.

Wybory uzupełniające się odbywają. Referenda już nie

Prezes Kaczyński w poniedziałkowej rozmowie z PAP powiedział, że wybory uzupełniające, które odbyły się w niedzielę pokazały, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich w terminie jest dzisiaj całkowicie możliwe. To twierdzenie jest najczęstszym argumentem przeciwko zmianie daty głosowania.

To prawda, że wybory uzupełniające się odbywają. Jednak równolegle zawieszono już trzy głosowania w referendach odwoławczych. Dlaczego wybory uzupełniające się odbywają a referenda nie? Odpowiedź można wiązać z tym kto zarządza te głosowania. Zgodnie z kodeksem wyborczym wybory uzupełniające w gminach zarządza wojewoda. O wyborach przedterminowych decyduje premier. Jeśli miałoby dość do zawieszenia takich głosowań to powinni o tym decydować wojewodowie lub premier. Czy w sytuacji, w której rząd wykorzystuje argument o odbywających się wyborach uzupełniających można liczyć, że wojewodowie albo sam premier zaczną je zawieszać? Raczej nie.

Komisarze wyborczy boją się ryzyka

Referenda lokalne odwoławcze zarządzane są przez komisarzy wyborczych. Od czasu pojawienia się zagrożenia wirusem SARS-CoV-2 zawieszono już trzy głosowania. Stało się tak w Boguszowie-Gorcach (woj. dolnośląskie), Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) i Gminie Dobra (woj. zachodniopomorskie). W przypadku tych trzech referendów sanepid rekomendował aby głosowań nie przeprowadzać. Właściwi komisarze wyborczy sprawę badali i zawiesili referenda. W swoich decyzjach komisarze nie są zależni od administracji rządowej ani od politycznych potrzeb. Dla nich najważniejsze była troska o bezpieczeństwo mieszkańców.

Dziura w prawie a zdrowy rozsadek

W przepisach prawa wszystkiego nie można uregulować. Udowadnia to bieżąca sytuacja. Kodeks wyborczy ani ustawa o referendum lokalnym nie regulują wprost możliwości przekładania głosowań z uwagi na takie zagrożenie jakie mamy aktualnie. A gdzie zdrowy rozsadek? Jak widać nie brakuje go komisarzom wyborczym, którzy zawieszają referenda. W końcu to bezpieczeństwo obywateli powinno być priorytetem.

Zestawienie referendów lokalnych rozpisanych w tej kadencji (łącznie z zawieszonymi głosowaniami) znajdziesz w naszym zestawieniu.

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *