Nowoczesna chce likwidacji ciszy wyborczej

W ostatnim czasie coraz częściej dyskutuje się o potrzebie zmian w prawie wyborczym w aspekcie dotyczącym „ciszy wyborczej”. Przeciwnicy istnienia „ciszy” wskazują, że aktualny rozwój środków komunikacji elektronicznej (szczególnie Internetu) powoduje, że zapisy prawne regulujące „ciszę wyborczą” są martwymi paragrafami.

Swój pomysł na odpowiednie zmiany przepisów prawa regulujących problematykę „ciszy wyborczej” przedstawili posłowie Klubu Nowoczesna. W dniu 12 stycznia 2016 r. skierowali oni do Marszałka Sejmu RP projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks wyborczy, ustawy o referendum lokalnym oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym (druk nr 224). Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy upoważniona została pani poseł Marta Golbik.

 

Jakie zmiany proponuje Nowoczesna?

Analizując treść zaproponowanych przez posłów Nowoczesnej zmian należy stwierdzić, że ich propozycja polega na tym aby „cisza wyborcza” została zlikwidowana. W wyborach i referendach wedle proponowanych zmian kampanie wyborcze (referendalne) mają trwać również w dniu wyborów (referendów), do momentu zakończenia samego głosowania. Jednocześnie ma ulec skróceniu okres, w jakim nie wolno publikować sondaży. Dziś nie można tego czynić przez okres całej „ciszy wyborczej”, tj. od 24 godzin przed dniem wyborów do chwili zakończenia głosowania. Po ewentualnych zmianach, których chce Nowoczesna, zakaz publikacji sondaży będzie obowiązywał tylko w dniu wyborów (referendum).

 

Jakie jest uzasadnienie wprowadzanych zmian?

W załączonym do projektu uzasadnieniu czytamy, że po pierwsze obowiązujące regulacje utraciły swój sens z uwagi na zmianę warunków politycznych. W uzasadnieniu stwierdzono, że „Cisza wyborcza została po raz pierwszy wprowadzona po I Wojnie Światowej w Republice Weimarskiej celem niedopuszczenia do brutalizacji kampanii wyborczej zwłaszcza w samym dniu wyborów, kiedy dochodziło do licznych incydentów naruszających spokój wyborów”. Po drugie wnioskodawcy na poparcie swoich tez przytaczają wyniki badań statystycznych. Zgodnie z nimi okres „ciszy wyborczej” jako czas wyciszenia i podejmowania decyzji na kogo głosować się nie sprawdza; wśród polskich wyborców jedynie około 10% głosujących podejmuje wtedy decyzję. Jako trzeci zarzut pod adresem „ciszy wyborczej” wskazano, że nie ma ona racji bytu z powodu rozwoju mediów, w tym Internetu. Posłowie Nowoczesnej w uzasadnieniu piszą, że obowiązujące przepisy nie precyzują czy opinie i wypowiedzi umieszczane na portalach społecznościowych (Facebook, Twitter) lub na forach internetowych w rzeczywistości stanowią łamanie „ciszy wyborczej”.

Uzasadnienie projektu Nowoczesnej kończy się argumentem, że „cisza wyborcza” premiuje podmioty sprawujące władzę np. poprzez to, że nawet w tym okresie w mediach może być pokazane „otwarcie jakiejś inwestycji czy opublikowanie w programie informacyjnym materiału np. o dobrej sytuacji gospodarczej w kraju lub nawet emisja filmu propagującego wartości partii rządzącej.

 

Propozycje, które wiele nie rozwiązują

Analizując proponowane zmiany w świetle ich uzasadnienia należy sceptycznie odnieść się do tego czy doprowadzą one do likwidacji występujących patologii.

Po pierwsze (pomijając aspekt historyczny) nie można uzasadniać, że „cisza wyborcza” jest zbędna ponieważ „jedynie” ok. 10% wyborców podejmuje wtedy decyzje do głosowania. W polskich warunkach 10% wyborców to rzesza obywateli, którzy mogą w sposób decydujący wpłynąć na wynik każdych wyborów.

Proponowane zmiany nie likwidują również patologii w środkach komunikacji elektronicznej. Każdy z nas pamięta jak podczas ostatnich wyborów w Internecie (zwłaszcza na Twitterze) pojawiały się podczas głosowania „zakamuflowane” sondaże wyborcze. Czymś komicznym było to, jak w II turze wyborów prezydenckich na tzw. „ryneczku wyborczym” kandydaci zostali porównani do popularnych rodzajów kiełbas. Każdy zainteresowany mógł się wtedy dowiedzieć, że kiełbasa „krakowska” kosztuje odrobinę więcej niż „myśliwska”. Proponowana nowelizacja w tym wymiarze nic nie zmienia. Zakaz publikacji sondaży według propozycji ma obowiązywać jedynie w dniu głosowania. Czy tym samym po ewentualnej nowelizacji podobne informacje z „ryneczków wyborczych” nie będą publikowane?

Likwidacja „ciszy wyborczej” nie zmieni praktycznie nic w kwestii premiowania podmiotów, które ubiegają się o reelekcję. Podmioty takie nadal będą mogły zdominować okres kampanii wyborczej informacjami o swojej działalności. Dodatkowo informacje takie będą mogły być bez cienia ryzyka publikowane  w dniu głosowania.

 

Komu może służyć proponowana nowelizacja?

Czytając projekt ustawy można wskazać, że głównym beneficjentem zmian mogą być partie polityczne mające dostęp do środków masowego przekazu. Do tej grupy będzie można zaliczyć formacje rządzące oraz posiadające duże zasoby finansowe. Takie ugrupowania będą mogły nawet w dniu wyborów (referendów) intensywnie zachęcać wyborców poprzez spoty telewizyjne, radiowe itd. do głosowania na swoich kandydatów. Z nowelizacji mogą również skorzystać „sondażownie”, które w porównaniu do dzisiejszych regulacji zyskają jeden dzień na publikacje swoich badań.

Wątpliwym jest jednak aby na proponowanych zmianach w sposób wydatny skorzystali obywatele. W tym kontekście można zadać pytanie, jakie przepisy prawa dotyczące kampanii wyborczych mogłyby być zmienione w interesie zwykłych wyborców? Niewątpliwie należy zastanowić się czy w okresie kampanii powinny być publikowane sondaże. Dość często wskazuje się, że to właśnie same sondaże mogą w sposób wydatny wpływać na wyborców, zwłaszcza tych niezdecydowanych (potwierdziły to badania Stephena J. Ceci i Edwarda L. Kain’a).

 

Nowoczesna nie zna realiów referendów lokalnych

Nieprzychylnie również należy odnieść się do zaproponowanych zmian w ustawie o referendum lokalnym. Na początku można pokusić się o stwierdzenie, że projektodawcy niejako z automatu przenieśli swoje propozycje zmian Kodeksu wyborczego i ustawy o referendum ogólnokrajowym na grunt ustawy o referendum lokalnym. Instytucja referendum lokalnego ma swoją odrębną specyfikę. Po pierwsze zdecydowana większość referendów odbywa się w małych gminach i miastach. W tego typu głosowaniach media tradycyjne lub nawet Internet nie odgrywają tak znaczącej roli.

Po drugie samo głosowanie referendalne w danej gminie często odbywa się raptem w kilkunastu lokalach wyborczych. Brak „ciszy wyborczej” mógłby spowodować, że kampania referendalna byłaby toczona w dniu głosowania i to bezpośrednio przed lokalami wyborczymi.

Dodatkowo warto wskazać, że skoro w wyborach ogólnokrajowych jest grupa wyborców podejmująca decyzję co do sposobu głosowania w trakcie „ciszy wyborczej” to również są podobni wyborcy w przypadku referendum lokalnego. Warto zadbać o to aby ich decyzja była nieskrępowana i nie zależała od tego kto częściej występie np. w lokalnych mediach.

 

 

Analiza zmienianych przepisów ustawy o referendum lokalnym (według druku nr 224):

Art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym

Aktualna treść przepisu:

Art. 29 ust. 1. Kampania referendalna rozpoczyna się z dniem podjęcia uchwały organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego lub postanowienia komisarza wyborczego o przeprowadzeniu referendum i ulega zakończeniu na 24 godziny przed dniem głosowania.

Treść przepisu po proponowanych zmianach:

Art. 21. Kampania referendalna rozpoczyna się z dniem podjęcia uchwały organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego lub postanowienia komisarza wyborczego o przeprowadzeniu referendum i trwa do zakończenia głosowania.

Komentarz do zmian:

Zmiana w zaproponowanym przepisie dotyczy momentu zakończenia kampanii referendalnej. Zgodnie z dotychczasowymi przepisami kampania referendalna kończy się 24 godziny przed dniem głosowania. Zgodnie z proponowaną zmianą kampania referendalna miałaby się kończyć w momencie zakończenia głosowania. Tym samym nie będzie przeszkód prawnych aby kampania referendalna trwała również w czasie głosownia.

Art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym

Aktualna treść przepisu:

Art. 29 ust. 3. Od zakończenia kampanii referendalnej, aż do zakończenia głosowania zabronione jest zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień, rozdawanie ulotek, jak też prowadzenie w inny sposób agitacji w związku z referendum.

Treść przepisu po proponowanych zmianach:

Przepis zostaje uchylony.

Komentarz do zmian:

W związku z wydłużeniem kampanii wyborczej likwidacji uległa tzw. „cisza wyborcza”. Tym samym w czasie głosowania będzie możliwe: zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień, rozdawanie ulotek, jak też prowadzenie w inny sposób agitacji w związku z referendum.

 

Art. 32 ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym

Aktualna treść przepisu:

Art. 32. Na 24 godziny przed dniem referendum aż do zakończenia głosowania zabrania się podawania do publicznej wiadomości wyników badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań mieszkańców w referendum i wyników referendum oraz sondaży przeprowadzonych w dniu głosowania.

Treść przepisu po proponowanych zmianach:

Art. 32. W dniu głosowania aż do zakończenia głosowania zabrania się podawania do publicznej wiadomości wyników badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań mieszkańców w referendum i wyników referendum oraz sondaży przeprowadzonych w dniu głosowania.

Komentarz do zmian:

Dotychczas podawanie do publicznej wiadomości wyników badań (sondaży) opinii publicznej dotyczących przewidywanych zachowań mieszkańców w referendum i wyników referendum było zakazane w czasie „ciszy wyborczej”. Zgodnie z proponowaną regulacją wskazane powyżej czynności będą zabronione jedynie w czasie głosowania.

 

Art. 69 ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym

Aktualna treść przepisu:

Art. 69. Kto prowadzi kampanię referendalną z naruszeniem zakazów określonych w art. 29 ust. 2 i 3 albo art. 31, podlega karze grzywny.

Treść przepisu po proponowanych zmianach:

Art. 69. Kto prowadzi kampanię referendalną z naruszeniem zakazów określonych w art. 29 ust. 2 albo art. 31, podlega karze grzywny.

Komentarz do zmian:

Zmieniany przepis zawiera regulacje karne. Z uwagi na usuniecie art. 29 ust. 3 z ustawy referendalnej należało wyeliminować również przepisy stanowiące o karze w przypadku złamania tego przepisu.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *