Fermy drobiu przyczyną referendum odwoławczego w Dobrczu

  • W gminie Dobrcz (kujawsko-pomorskie) mieszkańcy rozpoczęli działania zmierzające do rozpisania referendum odwoławczego.
  • W planowanym referendum mają się zdecydować losy wójta gminy Krzysztofa Szali i rady gminy.
  • Powodem inicjatywy jest sprzeciw mieszkańców dla planów budowy na terenie gminy ferm drobiu.
  • Inicjatorzy referendum zbierają podpisy pod wnioskiem. Jeśli to im się uda wniosek będzie mógł trafić do Komisarza Wyborczego w Bydgoszczy.

Dobrcz to nieduża gmina położona niedaleko Bydgoszczy. W ostatnich tygodniach tematem numer jeden dla mieszkańców Dobrcza jest kwestia lokalizacji na terenie gminy ferm hodowli drobiu. Ten kierunek rozwoju gminy wspierał wójt Krzysztof Szala. Część mieszkańców nie zgadza się na tego typu inwestycje i dlatego rozpoczęła procedurę inicjowania referendum lokalnego w sprawie odwołania wójta i rady gminy.

Inicjatorzy referendum

Jak mówi Izabela Kafka – pełnomocnik inicjatora referendum – grupa osób, która zainicjowała referendum to mieszkańcy gminy Dobrcz, którym zależy na jej losach. Impulsem do działania dla pomysłodawców referendum była oczywiście sprawa budowy ferm drobiowych. Jak dodaje pełnomocnik inicjatora, po kilku spotkaniach okazało się, że w innych obszarach funkcjonowania gminy grupa ta ma zdecydowanie inne stanowisko niż władze Dobrcza. To dodatkowo utwierdziło pomysłodawców referendum, że to dobry krok.

Powody

Głównym powodem, dla którego inicjatorzy zdecydowali się na próbę rozpisania referendum jest sprawa lokalizacji na terenie gminy ferm drobiu. Najcięższe oskarżenia formułowane są pod adresem wójta Krzysztofa Szali. Zdaniem inicjatorów sprzyjał on inwestorom chcącym budować na terenie gminy kurniki. Przy okazji obrywa się również gminnym radnym. W opinii inicjatorów referendum radni utracili społeczny mandat do reprezentowania mieszkańców, ponieważ nie realizują podstawowego swojego zadania jakim jest kontrolowanie działań wójta.

Na stawiane zarzuty stanowczo odpowiada wójt Szala. Jego zdaniem jako organ administracji jest zobligowany do tego aby obiektywnie prowadzić każde postępowanie administracyjne. Mimo, że jemu również pomysł budowy kurników się nie podoba to tej opinii nie może ujawniać w czasie postępowania prowadzonego na wniosek inwestora. Zdaniem wójta cała akcja ma charakter polityczny, w której chodzi przede wszystkim o przejecie władzy w gminie Dobrcz.

I co dalej?

Z formalnego punktu widzenia akcja zmierzająca do rozpisania referendum już się zaczęła. We wtorek 6 grudnia 2016 r. do wójta Szali i do Komisarza Wyborczego w Bydgoszczy trafiło powiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną. Od tego dnia inicjatorzy mają 60 dni na zebranie podpisów osób popierających inicjatywę. Posiłkując się danymi z wyborów samorzadowych w 2014 r. można stwierdzić, że inicjatorzy muszą zebrać około 850 poprawnych podpisów mieszkańców. Jeśli to zrobią będą mogli złożyć do komisarza wyborczego wniosek o przeprowadzenie referendum. Komisarz będzie miał wtedy 30 dni na sprawdzenie tego czy wniosek jest prawidłowy i czy załączone do wniosku podpisy są poprawne.

Bez frekwencji nic się nie uda

Jeśli planowane referendum zostanie rozpisane to najważniejszym zadaniem inicjatorów będzie zmobilizowanie mieszkańców do udziału w głosowaniu. Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym, żeby głosowanie w sprawie odwołania organów gminy było ważne do urn musi pójść co najmniej 3/5 liczby osób, która brała udział w wyborze danego organu. W 2014 r. w wyborach rady gminy na 6460 uprawnionych zagłosowało 2775 osób (42.96%). Z tego wynika, że głosowanie w sprawie odwołania rady będzie ważne jeśli zagłosuje przynajmniej 1665 mieszkańców (około 26% ogółu uprawnionych do głosowania). Jeśli chodzi o wybory na stanowisko wójta gminy Dobrcz to Krzysztof Szala zwyciężył w nich w pierwszej turze nie mając kontrkandydata. W głosowaniu wzięło wtedy 3488 osób na 8417 uprawnionych (41,44%). Żeby planowane referendum w sprawie odwołania wójta Szali było ważne zagłosować musi minimum 2093 mieszkańców (około 25% uprawnionych do głosowania).

Statystyki problemem dla inicjatorów referendum

Patrząc na wyniki referendów jakie odbyły się w kadencji 2014-2018 przed inicjatorami stoi poważne zadanie. Dotychczas odbyły się 33 próby odwołania organów. Tylko 3 spośród nich okazały się ważne. Było to w głosowaniach w Chrzanowie (małopolskie, 13 grudnia 2015 r.), Trzebiatowie (zachodniopomorskie, 28 lutego 2016 r.) i Sulmierzycach (wielkopolskie, 6 marca 2016 r.). W województwie kujawsko-pomorskim w tej kadencji nie przeprowadzono żadnego referendum odwoławczego.

Sprawdź również

5 thoughts on “Fermy drobiu przyczyną referendum odwoławczego w Dobrczu

  1. Warto zagłosować! Dlaczego? Dlatego, że pan wójt K. Szala ma wiele twarzy.
    Bardzo dobrze wiemy o tym ,,,,,,,,że potrafi bardzo dobrze się wybielić ! Stać go na najlepszych adwokatów…
    Jest bardzo sprytny jeśli chodzi o urzędowe i prywatne chwyty zachowawcze.
    Pożegnajmy w końcu wójta ! Niech sobie odpoczywa na sporej urzędowej emeryturze…

  2. Komentarz w/w o naszym p. wójcie do nakręcenia nowego filmu fabularnego o naszej gminie i mieszkańcach.
    Jeżeli znajdę sponsorów mam nadzieję że będzie duża oglądalność!

  3. przepraszam p. wójta moje myśli to fantastyka chyba można w naszej gminie pofantazjować i pan wójt nie ma nic przeciw osobistej fantazji?

  4. Moje komentarze są wszystkie fantastyką

    bardzo chciałabym nakręcić film fabularny i komediowy
    o naszej gminie i naszym wójcie … dziękuję

  5. Drodzy Państwo, odwołajmy Wójta, zaproponujmy osobę kompetentną na jego miejsce, pogońmy farmiarzy i będzie spokój. Pamiętajmy o tym, że w razie sprzedaży działki czy domu w przypadku pojawienia się ferm, ich wartość może znacząco spaść. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *