Czy w Piwnicznej-Zdroju zostanie przeprowadzone referendum odwoławcze?

  • W Piwnicznej-Zdroju grupa mieszkańców planuje referendum lokalne odwoławcze.
  • W głosowaniu mieszkańcy mieliby zdecydować o przyszłości Burmistrza Zbigniewa Janeczka.
  • Leszek Cycoń – pomysłodawca referendum – mówi, że powodem inicjatywy jest złe zarządzanie miastem: nepotyzm, kumoterstwo, zadłużenie miasta oraz ustawianie przetargów. Burmistrz Janeczek uważa zarzuty za pomówienia.
  • Żeby rozpocząć inicjatywę pomysłodawcy głosowania muszą zebrać podpisy około 850 mieszkańców Piwnicznej-Zdroju.

W ostatnich dniach w małopolskich mediach lokalnych pojawiła się informacja o możliwym referendum odwoławczym w Piwnicznej-Zdroju. Zgodnie z relacją mieszkańcy tej położonej pod Nowym Sączem gminy zastanawiają się nad odwołaniem Burmistrza Zbigniewa Janeczka.

Inicjatorzy referendum

Mimo, że do zainicjowania procedury referendalnej niezbędne jest działanie grupy przynajmniej pięciu mieszkańców gminy (grupa ta uzyskuje status inicjatora referendum) to na dzień dzisiejszy twarzą pomysłu jest Leszek Cycoń – lokalny aktywista, członek rady osiedla w Kosarzyskach. Wcześniej Leszek Cycoń między innymi angażował się w walkę o poprawę stanu lokalnych dróg i sprzeciwiał się pomysłowi utworzenia w Piwnicznej-Zdroju ośrodka dla uchodźców z Syrii i Afryki.

Powody referendum

Radny osiedlowy Leszek Cycoń jasno wskazuje jakie są powody planowanego referendum. W jego opinii Piwniczna-Zdrój jest fatalnie zarządzana. W mieście mają być ustawiane przetargi a długi Piwnicznej-Zdroju zamiast spadać mają rosnąć. Dodatkowo pomysłodawca referendum zarzuca miejskim władzom przyznanie sobie podwyżek, nepotyzm, kumoterstwo i nieuzasadnione podwyższenie opłat za śmieci.

Stanowczo na zarzuty odpowiada Burmistrz Piwnicznej-Zdroju Zbigniew Janeczek. Jego zdaniem przedstawione argumenty to pomówienia, które nic nie mają z rzeczywistością. W mieście zatrudnianie nowych pracowników odbywa się przy zastosowaniu jawnych konkursów a podwyżka cen za śmieci została zaakceptowana przez miejskich radnych. Co do zarzutu ustawiania przetargów to Burmistrz zastanawia się, czy głoszenie tego typu nieprawdziwych informacji nie powinno skutkować wszczęciem postępowania karnego.

Czy to poważna inicjatywa?

To chyba najważniejsze pytanie związane z tematem referendum w Piwnicznej-Zdroju. Z jednej strony pomysłodawca Leszek Cycoń w sposób stanowczy wypowiada się na temat zarzutów jakie stawia władzom. Z drugiej strony w jego działaniu brakuje konkretów. Nie wiadomo kto oprócz Pana Cyconia miałby wchodzić w skład grupy inicjującej referendum i dokładnie kiedy możemy się spodziewać formalnego zainicjowania procedury.

Z dystansem do działań podejmowanych przez Leszka Cyconia podchodzą władze Piwnicznej-Zdroju. W ich opinii dotychczasowa działalność publiczna pomysłodawcy referendum podważyła jego autorytet. W tej sytuacji władze postanowiły wstrzymać się do komentowania pomysłu referendum do czasu gdy procedura zostanie formalnie wszczętą.

Jak wygląda procedura referendalna?

Jeśli mieszkańcy Piwnicznej-Zdroju zdecydują się na wszczęcie procedury referendalnej to na początku będą musieli powiadomić o tym Burmistrza oraz Komisarza Wyborczego w Nowym Sączu. Od tego zawiadomienia będą mieli 60 dni na zebranie poparcia 10% mieszkańców gminy. Oznacza to, że pod wnioskiem będzie musiało podpisać się około 850 osób. Wniosek o przeprowadzenie referendum wraz z podpisami trafi następnie do Komisarza Wyborczego w Nowym Sączu. Ten z kolei będzie miał 30 dni na zadecydowanie czy inicjatorzy referendum spełnili wszystkie warunki do przeprowadzenia głosowania. Jeśli tak będzie to Komisarz Wyborczy wyda postanowienie o przeprowadzeniu referendum odwoławczego. W tym wypadku referendum będzie mogło się odbyć w ciągu 50 dni od opublikowania postanowienia Komisarza Wyborczego w Dzienniku Urzędowym Województwa Małopolskiego.

Jak zwykle ważna frekwencja

Praktyka referendalna pokazuje, że w przypadku każdej inicjatywy odwoławczej najważniejsze jest osiągnięcie wystarczającej frekwencji. Jeśli inicjatorzy doprowadzą do referendum to również w Piwnicznej-Zdroju decydujące będzie przekroczenie progu ważności referendum. Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym głosowanie w  sprawie odwołania organu gminy jest ważne jeśli do urn pójdzie przynajmniej 3/5 liczby osób, które brały udział w jego wyborze.

W 2014 r. w Piwnicznej-Zdroju w drugiej turze wyborów na 8410 uprawnionych do głosowania do urn poszło 3752 osób co dało frekwencje na poziomie 44.61%. Żeby planowane referendum było ważne zagłosować musi przynajmniej 2252 osób, co daje około 27% ogółu wyborców.

Statystyki

Analizując wyniki referendów lokalnych w sprawie odwołania organów jednostek samorządu terytorialnego jakie zostały dotychczas przeprowadzone w kadencji 2014-2018 można stwierdzić, że przeprowadzenie ważnego referendum to prawdziwy wyczyn. Dotychczas w tej kadencji przeprowadzono 33 próby odwołania organów. Tylko 3 spośród nich okazały się ważne. Było to w głosowaniach w Chrzanowie (małopolskie, 13 grudnia 2015 r.), Trzebiatowie (zachodniopomorskie, 28 lutego 2016 r.) i Sulmierzycach (wielkopolskie, 6 marca 2016 r.).

Na terenie Małopolski oprócz głosowania w Chrzanowie odbyły się jeszcze dwa referenda odwoławcze: w Wierzchosławicach (10 stycznia 2016 r.) i Przeciszowie (28 lutego 2016 r.). W tych głosowaniach nie przekroczono jednak progu ważności referendum.

Jak było w poprzednich wyborach?

Wybory na Burmistrza Miasta i Gminy Piwniczna-Zdrój w 2014 r. rozstrzygnęły się w dwóch tutach. Spośród szczęściu kandydatów startujących w pierwszej turze najwięcej głosów zebrali Edward Bogaczyk z Komitetu Wyborczego Wyborców Edwarda Bogaczyka (27,92%) oraz Zbigniew Janeczek z Komitetu Wyborczego Wyborców Zbigniewa Janeczka (23,67 %). W ponownym głosowaniu role się odwróciły. W głosowaniu zwyciężył Zbigniew Janeczek uzyskując poparcie 54,45% mieszkańców. Jego kontrkandydata poparło natomiast 45,55% głosujących.

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *