Czy jesteś za likwidacją straży miejskiej? Gdzie? Tym razem w Suwałkach

Nie ma wątpliwości, że kwestia likwidacji straży miejskiej w ostatnich miesiącach stała się przedmiotem dużej grupy inicjatyw referendalnych. Na dzień dzisiejszy o poparcie dla przeprowadzenia tego typu głosowań zabiegają inicjatorzy w takich miastach jak Elbląg (woj. warmińsko-mazurskie) czy Augustów (woj. podlaskie). Procedura, która ostatecznie ma zmierzać do zadania pytania referendalnego w sprawie likwidacji straży miejskiej rozpoczęła się również w Suwałkach (woj. podlaskie). W tym wypadku inicjatorem przeprowadzenia głosowania są miejskie struktury Kongresu Nowej Prawicy wspierane przez grupę mieszkańców. Z formalnego punktu widzenia procedura wszczęta została 7 sierpnia br. kiedy to inicjatorzy powiadomili Prezydenta Miasta Suwałki o zamiarze wystąpienia z inicjatywą przeprowadzenia referendum. Od tej daty inicjatorzy mają 60 dni na zebranie około 5 tysięcy podpisów, które w przypadku ich pozytywnej weryfikacji umożliwią Radzie Miasta na dalsze prace nad wnioskiem.

Aktywność Kongresu Nowej Prawicy

Kongres Nowej Prawicy w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy odpowiada za inicjowanie większości referendów, których przedmiotem miało być zlikwidowanie straży miejskich. Aktualnie działacze tej partii, oprócz zaangażowania w Suwałkach, namawiają do poparcia inicjatywy referendalnej mieszkańców Elbląga. Kilka tygodni temu działacze Kongresu bez powodzenia próbowali doprowadzić do przeprowadzenia referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej w Bielsku-Białej.

Straż droga i nieefektywna

Analizując inicjatywy referendalne, których przedmiotem miała być likwidacja straży miejskich, łatwo zauważyć, że argumenty przeciwników ich istnienia są zbliżone; dotyczy to również Suwałk. Po pierwsze podnosi się, że Straż Miejska w Suwałkach pochłania znaczną kwotę środków publicznych. Według inicjatorów utrzymanie Straży Miejskiej w Suwałkach w 2013 roku kosztowało podatników 1 031 420,50 zł, natomiast przychód wyniósł 51 051,47 zł . Z powyższego w sposób wyraźny ma być widać bezzasadność ekonomiczną istnienia takiego podmiotu – dodają inicjatorzy. Z drugiej strony sami mieszkańcy nie dostrzegają racjonalnych przesłanek przemawiających za istnieniem tej formacji. Jak zapewniają inicjatorzy przed podjęciem formalnych kroków zmierzających do przeprowadzenia referendum zbadali nastroje mieszkańców Suwałk w sprawie likwidacji straży miejskiej. Z tych badań ma wynikać, że około 80% mieszkańców odnosi się sceptycznie do istnienia straży. Jednocześnie ankietowani zarzucali suwalskiej formacji niekompetencję, opieszałość i arogancję funkcjonariuszy. Krytyczne spojrzenie mieszkańców na straż ma wynikać również z tego, że strażnicy miejscy podczas wykonywania swoich obowiązków dublują inne organy (w tym policję).

Magistrat broni strażników

Na naszą prośbę do zarzutów inicjatorów referendum ustosunkowała się Pani Marta Buraczewska z Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji Urzędu Miejskiego w Suwałkach. Wskazała ona, że argumenty przedstawiane przez inicjatorów są chybione. Szczególnie chodzi tu o aspekt finansowy istnienia Straży Miejskiej w Suwałkach. Z przedstawionych wyliczeń wynika, że koszt utrzymania suwalskiej formacji w przeliczeniu na jednego mieszkańca to 15,27 zł miesięcznie. Kwotę tą skonfrontowano z wydatkami na straż miejska w innych miastach. I tak w Augustowie utrzymanie straży kosztuje w przeliczeniu na mieszkańca 15,79 zł miesięcznie, a w Chełmie 15,50 zł miesięcznie. Z kolei w Ełku 22,50 zł miesięcznie a w Białymstoku 32,90 zł miesięcznie.

Poseł Kamińska zaleca ostrożność i rozwagę

O stanowisko w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Suwałkach zapytaliśmy Panią poseł Bożenę Kamińską (Platforma Obywatelska). W jej opinii problem jest istotny, ale niestety organizatorzy referendum nie prowadzą merytorycznej dyskusji w tym temacie z odwołaniem się do konkretnych faktów. Argumenty stawiane przez inicjatorów są na tyle ogólne, że powinny być jedynie wstępem do dalszej dyskusji.

Parlamentarzystka dodaje również, że straż miejska jest specyficzną instytucją, która z uwagi na zakres realizowanych zadań nie może liczyć na znaczną sympatie mieszkańców. Jeśli w ich opinii występują problemy polegające na dublowaniu się uprawnień strażników z uprawnieniami innych formacjami to należy zastanowić się nad przeprowadzeniem odpowiednich zmian legislacyjnych.

Reprezentantka Suwałk w Sejmie RP zwraca uwagę na to, że w dyskusji brakuje również propozycji działań, które miałyby być podjęte w przypadku gdy mieszkańcy zdecydują się na likwidację suwalskiej straży miejskiej. Inicjatorzy nie informują w jaki sposób zagwarantować mieszkańcom wystarczający poziom bezpieczeństwa i co z osobami, które na dzień dzisiejszy pracują w straży. Dla poseł Kamińskiej nie bez znaczenia jest również czas, w którym dyskusja na temat istnienia straży rozgorzała. W jej opinii czymś nagannym byłoby wykorzystywanie tak nośnego tematu, jakim jest likwidacja straży miejskiej, jedynie w celu zebrania kapitału politycznego w związku z jesiennymi wyborami samorządowymi. Tak poważne tematy powinny znajdować się poza marginesem doraźnych interesów politycznych – dodaje Pani poseł.

I co dalej?

Aby inicjatywa miała być procedowana inicjatorzy zobligowani są do zebrania poparcia ponad 5 tysięcy uprawnionych do głosowania mieszkańców Suwałk. W przypadku gdy się uda to zrealizować wniosek mieszkańców o przeprowadzenie referendum zostanie przekazany Radzie Miasta Suwałki, która uchwałą zdecyduje czy referendum w sprawie likwidacji straży miejskiej ma zostać przeprowadzone. Inicjatorom zależy na tym, aby ewentualne głosowanie zostało przeprowadzone jednocześnie z listopadowymi wyborami samorządowymi. Takie rozwiązanie daje dużą szansą na uzyskanie frekwencji powyżej 30% skutkującej ważnością referendum.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *