3 w 1 czyli niedzielne referenda w Nowym Miasteczku, Dębnicy Kaszubskiej i Legnickim Polu

  • W niedzielę (25 września 2016 r.) w Polsce odbędą się trzy referenda lokalne.
  • Do urn pójdą mieszkańcy Nowego Miasteczka (lubuskie), Dębnicy Kaszubskiej (pomorskie) i Legnickiego Pola (dolnośląskie).
  • Niedzielne referenda są głosowaniami w sprawie odwołania organów władzy.

Jeśli w temacie referendów lokalnych można mówić o kumulacji to w najbliższą niedzielę będziemy z taką mieli do czynienia. Jednego dnia odbędą się trzy referenda lokalne odwoławcze. W Nowym Miasteczku (lubuskie) odbędzie się referendum w sprawie odwołania Pani Burmistrz. O losach Pani Wójt będą decydować mieszkańcy Dębnicy Kaszubskiej (pomorskie). Z kolei w Legnickim Polu władze lokalne mają najgorzej; mieszkańcy chcą odwołania zarówno Wójta jak i Radę Gminy.

Podobne inicjatywy

Mimo, że Nowe Miasteczko, Dębnicę Kaszubską i Legnickie Pole dzielą setki kilometrów to referenda w tych miejscowościach mają kilka cech wspólnych. Po pierwsze te trzy gminy są jednostkami stosunkowo niedużymi. Według danych z wyborów samorządowych w 2014 r. Dębnica Kaszubska liczy 9678 mieszkańców, w Nowym Miasteczku mieszka 5530 osób, a w Legnickim Polu 5030.

We wszystkich trzech przypadkach procedura referendalna została przeprowadzona w sposób sprawny i relatywnie szybki. Inicjatywy w Dębnicy Kaszubskiej i Legnickim Polu rozpoczynały się w maju br. Wyjątkiem jest tu Nowe Miasteczko. Tam referendum było inicjowane w grudniu 2015 r. Dłuższa procedura w tym ostatnim przypadku związana była z tym, że sprawa organizacji referendum trafiła do sądu, który jednak poparł organizatorów głosowania.

We wszystkich trzech przypadkach główną przyczyną ogłoszenia referendum jest niezadowolenie części mieszkańców z pracy organu wykonawczego gminy: wójta (w przypadku Dębnicy Kaszubskiej i Legnickiego Pola) i burmistrza (w przypadku Nowego Miasteczka). To z kolei przełożyło się na to, że tylko w Legnickim Polu mieszkańcy starają się odwołać również organ wykonawczy – radę gminy.

Frekwencja, frekwencja i jeszcze raz frekwencja

Głównym zadaniem jakie stanęło przed organizatorami wszystkich trzech referendów w czasie kampanii referendalnej było nakłonienie jak największej liczby mieszkańców do zagłosowania. Dotychczasowe wyniki referendów pokazują, że tam gdzie udało się przekroczyć próg frekwencji tam również wolą mieszkańców władze były odwoływane. Dla każdej z gmin próg ważności referendum jest odrobinę inny. Żeby w Nowym Miasteczku głosowanie zakończyło się sukcesem do urn musi iść około 36% mieszkańców. Próg ważności referendum w Dębnicy Kaszubskiej z kolei wynosi 26%. W Legnickim Polu dla ważności referendum w sprawie odwołania wójta potrzebne jest 30% mieszkańców a w sprawie odwołania rady około 38% uprawnionych do głosowania.

Nie będzie łatwo

Patrząc na progi ważności trzech niedzielnych referendów można stwierdzić, że największe szanse na powodzenie ma inicjatywa w Dębnicy Kaszubskiej. Nawet w tym przypadku może to nie być jednak takie łatwe. Potwierdzają to statystyki. Dotychczas w kadencji 2014-2018 odbyły się 22 referenda odwoławcze. Z tego tylko w trzech przypadkach głosowania były ważne; w Chrzanowie (małopolskie), Trzebiatowie (zachodniopomorskie) i Sulmierzycach (wielkopolskie). W pozostałych przypadkach referenda były nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *